Pszczoły kolekcjonują pożytek, w niektórych plastrach, w niektórych ulach przechowywany pokarm przekształca się w miód. Tak zebrany i przechowywany stanowi wartość, kapitał gwarantujący pszczołom wraz z czerwiem czas obfitości.
Dobro to stanowi samo w sobie łup wart zdobycia i wykorzystania do własnych celów przez nie-pszczoły, od człowieka począwszy. Do ula może zakraść się mysz, chrząszcz , a czasem „wiedzący o miodzie” czyli niedźwiedź. Nie wymawiajmy jego prawdziwego imienia, bo może się znienacka pojawić. Bywało, że w pasiece spędzał dni a nawet tygodnie, niszcząc po kolei ul za ulem i usuwając z niego zasoby.
Niedźwiedziówka jest nazwą rodzajową motyla nocnego, ćmy, która jednak nie gustuje w pszczelich zasobach. Jej oskórek pokryty jest włoskami przypominającymi futro, podobnie zresztą gąsienice. Miłośniczką uli i pszczelego pożytku jest natomiast inna ćma, należąca do zawisaków, latająca nocą i będąca naszym największym motylem. Imago ledwo mieści się na dłoni. Jeśli schwycimy go żywego, wydaje pisk, w pierwszym przybliżeniu naśladujący przerażoną mysz. Odruchowo wypuszczamy go na wolność, by uniknąć antycypowanego ugryzienia.
To zmierzchnica trupa główka (nazwa gatunkowa tego zawisaka pochodzi od wzoru na przedpleczu, przypominającego trupią czaszkę), Acherontia atropos L.. Jest gatunkiem południowoeuropejskim, ale w okresie letnim regularnie przemieszcza się na północ, nawet poza koło podbiegunowe. I zagląda do uli. Jego narząd gębowy, ssący, jest krótszy, szerszy, i silniej umięśniony, niż większości motyli. Zmierzchnica podbiera miód, który jest lepki i gęsty, trzeba włożyć więcej wysiłku, by napełnić nim wole i żołądek.
Silne mięśnie i stosunkowo krótka i szeroka ssawka, wypełnione powietrzem generują dźwięk, bardzo podobny do aerofonów, i rzeczywiście, zmierzchnica trąbi. Funkcja tego dźwięku jest obronna, udając mysz zmierzchnica wymusza na napastniku wypuszczenie. Tylko czy w ulu dla pszczół pisk myszy rzeczywiście odstrasza?
Dokładniejsze badania zasugerowały inną hipotezę. Barwa dźwięku zmierzchnicy i jego melodia upodabniają ją do „śpiewu” królowej matki. Ów dźwięk uspokaja robotnice i uniemożliwia zachowania agresywne, które mogę doprowadzić do wypędzenia królowej z roju, a nawet do jej zabicia. Skoro zatem robotnice mogą być agresywne (pszczoły są bardziej niebezpieczne od os a nawet szerszeni), posiadanie takiego urządzenia uspokajającego bywa przydatne, i królowej, i zmierzchnicy trupiej główce, która może oddać się konsumpcji, napełniając trąbkę miodem, a nie powietrzem. Matka jednak „trąbi” za pomocą skrzydeł. Jest błonkówką, a jej instrument, służący różnym celom, w tym uspokajaniu roju, jest bardziej podobny do mirlitonu – luźnej błony pobudzanej do drgań przez ruch powietrza – zadęcie. Powietrze zatem nie jest tutaj oscylatorem, jak w aerofonach, lecz incytatorem (używając instrumentologicznej nomenklatury Sachsa-Hombostela). Nie ulega jednak wątpliwości, że zmierzchnice trąbią, co u owadów stanowi rzadkość.
Królowa („toothing”): https://www.youtube.com/watch?v=utJP1N_S8lc
Zmierzchnica trąbiąca: https://www.youtube.com/watch?v=2Mi0D-ya4Wk
Zmierzchnica w akcji: https://www.youtube.com/watch?v=qHj6lOmUs2I
Mirliton (membranofon pobudzany przez zadęcie): https://www.youtube.com/watch?v=lcXPU2W4nMU
dr hab. Przemysław Mieszko Płonka
Wydział Biochemii Biofizyki i Biotechnologii
Uniwersytet Jagielloński
Fotografię wykonano dzięki udostępnieniu zbiorów Centrum Edukacji Przyrodniczej UJ
Literatura:
- Brehm, G., Fischer, M., Gorb, S., Kleinteich, T., Kühn, B., Neubert, D., … & Wurdinger, S. (2015). The unique sound production of the Death’s-head hawkmoth (Acherontia atropos (Linnaeus, 1758)) revisited. The Science of Nature, 102(7), 43.
